Dlaczego rynek sprzedaje firmę, która rośnie o 15% rocznie?
Przychody rosną dwucyfrowo, gotówki przybywa, dług zero, akcje mimo to stoją sześciokrotność zysku. Czy to okazja, jaką rynek oferuje rzadko, czy ostrzeżenie, że historia z 2023 roku może się powtórzyć?

Najważniejsze punkty
Firma rośnie dwucyfrowo, nie ma ani grosza długu, a mimo to handluje się nią po sześciokrotności zysku
Po dwóch kwartałach, w których pobiła szacunki analityków, akcje za każdym razem spadały — raz nawet o 20%
Słynne niskie P/E to po części księgowa iluzja, za którą stoi jedna pozycja z ubiegłorocznego czwartego kwartału
W 2023 roku przychody spadły prawie o połowę w ciągu kilku miesięcy i rynek do dziś tego nie zapomniał
Pierwszy sygnał ostrzegawczy nie pojawi się w wynikach tej firmy, ale w miesięcznych raportach jednej dużej firmy ubezpieczeniowej
Rośnie o 15% rocznie i jest tańsza niż bank
Wyobraź sobie firmę, która w ciągu ostatniego roku zwiększała przychody w tempie 14,8% rocznie, w ostatnim kwartale nawet o 25%, wykazała rekordowy zysk operacyjny, ma na koncie prawie 200 milionów dolarów i zero długu. A teraz wyobraź sobie, że jej akcje handlują się po 6,5-krotności zysku. Tak tanio wycenia się podupadające banki regionalne albo firmy tytoniowe, a nie rosnące platformy internetowe.
Dokładnie tak jest z EverQuote $EVER. W drugim kwartale 2026 roku firma zwiększyła przychody do 195,1 miliona dolarów, zysk netto do 19,2 miliona, a skorygowaną EBITDA do rekordowych 30,1 miliona. Pobiła szacunki analityków zarówno w przychodach, jak i zysku. A akcje? Spadły jeszcze tego wieczora o 9%. Po kwietniowych wynikach za pierwszy kwartał, również powyżej oczekiwań, było to nawet około 20%.
Dziś kosztuje około 20 dolarów, kapitalizacja rynkowa to około 0,7 miliarda dolarów, a konsensus ośmiu analityków wskazuje na 28,17 dolara, czyli o 40% wyżej. Taka rozbieżność zawsze oznacza jedną z dwóch rzeczy: albo rynek wie coś, czego jeszcze nie widać w liczbach, albo boi się czegoś, co już raz się wydarzyło. W przypadku EverQuote prawdziwe są oba scenariusze i właśnie dlatego warto zrozumieć, kiedy niskie P/E jest okazją, a kiedy pułapką.